Bądź na bieżąco - RSS

Kopie zapasowe w sieci Windows – część 1

19 maja, 2018 Kategoria Porady, Windows

Kopie zapasoweMożna powiedzieć, że wykonujemy kopie zapasowe, bo jest to obowiązek każdego administratora. Oczywiście zdarza się, że o naszych obowiązkach dowiadujemy się kiedy mamy duży problem bo zagineły np. pliki użytkowników. Nie mam w tym miejscu na myśli systemów serwerowych ale archiwa pracowników. Rzadko zdarza się, żeby ktoś zmusił się sam do robienia kopii skoro ma w firmie dział IT.

Niezależnie od tego czy dysponujemy domeną Active Directory, czy prostą grupą roboczą, zawsze warto się zabepieczać. W dzisiejszym wpisie chciałem pokazać jak zbudować prosty system kopii zapasowych, wykonywanych bez żadnych dodatkowych i płatnych narzędzi. W zasadzie wystarczą nam dwie rzeczy:

  • komputer z Linuxem i zainstalowanym pakietem nmap
  • komputer z Windows 7 w górę, który standardowo ma wbudowane polecenie robocopy

Pierwsze narzędzie posłuży nam do odkrywania komputerów, które są aktualnie dostępne w naszej sieci Windows. Zakładam, że na każdym z nich znajduje się udostępniony sieciowo katalog np. o nazwie Archiwum, którego zawartość powinniśmy skopiować do siebie. Wspomniany udział można oczywiście ukryć dodając znak na końcu jego nazwy, czyli powinno być Archiwum$. Pamiętajmy również aby archiwum udostępnić dla użytkownika, z którego konta uruchamiamy skrypty na naszym komputerze. Czyli jeśli pracujemy jako Admin z hasłem password, to udostępniamy zasoby dla takiego samego użytkownika. Jeśli nie mamy domeny, to po prostu dodajmy lokalnie na każdym komputerze takie konto.

Po co wykrywanie aktywnych końcówek w sieci? Otóż zanim zdobędziemy kopie danych musimy być pewni, że dany komputer jest włączony. Z moich doświadczeń wynika niestety, że bazowanie na DHCP, DNS czy skryptach wykozrystujących polecenia ping, arp nie jest skuteczne. Dużo lepiej jest to zrobić używając niezawodnego skanera sieciowego nmap. Oczywiście najlepiej jest uruchamiać go na maszynie z Linuksem. Można używać portów dla Windows, ale osobiście nie próbowałem i ciężko jest mi powiedzieć jaki będzie efekt.

Aby stworzyć naprawdę niezawodny system będziemy jeszcze potrzebować skryptu nbstat.nse. Dzięki niemu będziemy niezawodnie wykrywać aktywne hosty Windows. Przykładowe polecenie ma postać:

nmap -p 137 -sU --script nbstat.nse 192.168.1.1-254

co spowoduje przeskanowanie całej podsieci 192.168.1.1-254 i otrzymamy poniższy rezultat:

Starting Nmap 7.40 ( https://nmap.org ) at 2018-05-19 18:10 CEST
 Nmap scan report for PC1.local (192.168.1.1)
 Host is up (0.0031s latency).
 PORT STATE SERVICE
 137/udp open netbios-ns

Host script results:
 |_nbstat: NetBIOS name: PC1, NetBIOS user: <unknown>, NetBIOS MAC: 
   a4:4c:c8:cd:2f:0f (unknown)

...

Nmap done: 254 IP addresses (6 hosts up) scanned in 55.61 seconds

Z punktu widzenia dalszej obróbki skryptu powinniśmy wyczyścić powyższy raport i można to zrobić w bardzo prosty sposób:

nmap -p 137 -sU --script nbstat.nse 192.168.1.1-254 | →
→ awk '/local/ {print $5}'

Zwracam uwagę, że tym sposobem filtrujemy linie zawierające frazę local, może być to inna fraza, według naszego uznanania i konfiguracji sieci. Tak czy inaczej tym razem otrzymamy już tylko listę adresów IP. Będzie to lista aktywnych w danym momencie końcówek, dla których powinniśmy wykonać kopię plików. Możemy zatem skorzystać z polecenia robocopy, ale o tym następnym razem.

MG

Napisz Komentarz