Bądź na bieżąco - RSS

Gmail SPF – jak ułatwić sobie życie

27 marca, 2022 | Brak Komentarzy | Kategoria: Porady
Gmail i rekord SPF

Jak powiadają rasowi sysadmini nie poznał życia kto nie administrował serwerem poczty – niezależnie czy sam czy za pomocą dużego dostawcy – wszędzie czekają pułapki jak chociażby rekord Gmail SPF. Całkiem niedawno oznaczało to budowanie serwera od podstaw. Można w tym celu bawić się Linuksem i rozwiązaniami typu iRedMail, które zdecydowanie polecam jako wieloletni użytkownik. Nie ma przeszkód aby bardzo ułatwić sobie zadanie i w oparciu o kontenery Dockera zainstalować mailcow. Można wreszcie skorzystać z Microsoft Exchange. Dla każdego coś się znajdzie.

Po instalacji serwera pocztowego dla wybranej domeny trzeba skonfigurować serwer DNS. Oprócz obligatoryjnych rekordów MX wskazujących podstawowy serwer pocztowy a także zapasowe jeśli jest taka potrzeba i możliwość warto pamiętać o kilku dodatkowych. We współczesnym świecie liczą się wszelkiego rodzaju zabezpieczenia.

Rekordem który chciałbym krótko opisać jest TXT pozwalający na zdefiniowanie protokołu SPF – Sender Policy Framework. Obecnie wiele serwerów sprawdza jego wartość i nie pozwala przyjąć wiadomości w przypadku błędów bądź braku tego wpisu. Generalnie nie jest to specjalnie trudna rzecz a w sieci można znaleźć dużo poradników na ten temat, czy nawet generatorów znacznie upraszczających sprawę.

Co jednak zrobić gdy zdecydowaliśmy się na skorzystanie z dużego dostawcy usług a nie budowanie własnego serwera? Czy mocny gracz na rynku zawsze będzie pamiętał o wszystkich szczegółach? W kontekście ustawień DNS niekoniecznie. Zwłaszcza jeżeli serwer nazw nie został zrealizowany za pomocą jego zasobów. Weźmy jako przykład usługi pocztowe Google.

Samo wykupienie skrzynek pocztowych Gmail dla naszej domeny firmowej lub jakiejkolwiek innej nie załatwi nam wspomnianych wpisów DNS, w szczególności Gmail SPF. Może się wydawać, że jest to dosyć niespotykany scenariusz użycia. W rzeczywistości jednak nierzadko firma posiada najpierw własny serwer pocztowy i własny serwer DNS a potem przenosi tylko usługę email na zewnątrz. Jeśli mamy do czynienia z taką sytuacją należy pamiętać aby zdefiniować koniecznie rekord TXT postaci

v=spf1 include:_spf.google.com ~all

Aż tyle i tylko tyle…. aby nie otrzymywać niespodziewanych telefonów od użytkowników z uwagami typu ”moja poczta nie dochodzi” a przecież o to w praktyce chodzi 🙂

MG

Tagi: , ,

ESXI linia poleceń

1 marca, 2022 | Brak Komentarzy | Kategoria: Linux, Porady
Linia poleceń

Wielokrotnie na łamach bloga chwaliłem VMware ESXi jako jedno z najlepszych rozwiązań dla wirtualizacji. Ostatnio bawiłem się trochę maszynami KVM i… po raz kolejny mogę z czystym sumieniem polecić to pierwsze rozwiązanie. Wiem, że na KVM można robić cuda, ale codzienna praktyka sysadmina, gdy zadania mnożą się jak grzyby po deszczu i nie ma na nic czasu powoduje, że trzeba używać rozwiązań stanowiących kompromis pomiędzy elastycznością a szybkością wdrożenia.

Oczywiście ESXi w wersji powyżej 6.5 to bardzo wygodny interfejs graficzny do zarządzania. Wyklikać można wiele rzeczy i trzeba przyznać, że całość jest logicznie i przejrzyście poukładana. Myślę, że średniozaawansowany użytkownik nawet nie będzie potrzebował instrukcji użytkownika, żeby samemu dojść do pożądanej konfiguracji.

Są jednak sytuacje, w których przydaje się shell systemowy. Zwłaszcza gdy stoimy dosłownie przed serwerem ESXi i widzimy słynny niebiesko żółty ekran powitalny trybu tekstowego. Możemy również uruchomić usługę SSH i zdalnie zaologować się jako root do konsoli. VMware to tak naprawdę Photon OS Linux, czyli dystrybucja skrojona na miarę hosta maszyn wirtualnych. Powinny być zatem dostępne typowe komendy linuksowe i rzeczywiście tak jest. Ale aby zarządzać samymi maszynami potrzebujemy kilku poleceń ekstra. Poniżej przedstawiam absolutnie minimalną listę tych najbardziej potrzebnych.

Aby wyświetlić listę maszyn zainstalowanych na hoście używamy komendy:

vim-cmd vmsvc/getallvms

Zwracam uwagę na pierwszą kolumnę, w której znajdziemy identyfikator <vmid>.

Aby wyłączyć maszynę używamy polecenia:

vim-cmd vmsvc/power.off <vmid>

Aby zrobić to w kulturalny sposób:

vim-cmd vmsvc/power.shutdown <vmid>

Analogicznie by ją włączyć:

vim-cmd vmsvc/power

A na koniec tryb Maintenance Mode włączany przed aktualizacjami, pracami naprawczymi itp.:

esxcli system maintenanceMode set --enable true

Dla ambitnych polecam domyślenie się jak wygląda wyłączanie wspomnianego trybu.

MG

Tagi: , , ,